Porsche Boxster – witamy milenialsa

sierpień 2025

Porsche Boxster to klasyk przyszłości?

Pewnie tak, a w dodatku nastąpi to szybciej niż myślicie. W przyszłym roku minie 30 lat od premiery Boxstera 986. To znaczy, że pierwsze egzemplarze będzie można zarejestrować jako zabytek. I to nie jako ciekawostkę, tylko jako pełnoprawny klasyk, który odegrał ważną rolę w historii marki. Boxster 2.5 był pierwszym modelem z nowej linii z silnikiem umieszczony centralnie, tylnym napędem i dwumiejscową kabiną. Uświadomienie sobie, że Boxster ma już wszystko czego potrzeba, żeby stał się kolekcjonerskim przedmiotem, idzie jak narazie dość opornie. Wynika to z faku, że pomimo upływającego czasu ten model nadal nie wygląda staro.

Więcej z 911, niż mogłoby się wydawać.  

Boxster 986 2.5 sześciocylindrowy silnik boksera, klasyczny napęd na tył i skrzynię, która nie potrzebuje komputera do zmiany biegów tylko uścisku dłoni. Wydaje się „tylko” roadsterem, ale jak się bliżej przyjrzeć sporo w nim z legendarnego 911.
Maska, błotniki, drzwi, takie same jak w 996. Środek bardzo podobny. Zawieszenie? Również posiada wspólne rozwiązania. Ten samochód nie powstał na kolanie ani na siłę. To był konkretny projekt Porsche i to czuć bardzo mocno w trakcie jego prowadzenia.

 

Prawdziwa magia Porsche zaczyna się jednak od 4000 obrotów.
Na papierze 204 konie może nie robią wrażenia, ale jak wciśniesz gaz i przekroczysz 4 tysiące obrotów to auto zaczyna żyć. Bokser zaczyna pracować ostrzej, dźwięk się zmienia i daje to niesamowite poczucie wibracji ze względu na umiejscowienie tuż za fotelem. Tu naprawdę czujesz, że to nie jest po prostu ładny kabriolet. To Porsche. I to takie, które chcesz prowadzić, a nie tylko oglądać.

W zakrętach imponuje.

W przypadku tego auta więcej frajdy sprawia prowdzenie podczas podróżowania zakrętami niż autostradowe przeloty. Myślę, że obecnie nie można uzyskać takiej przyjemności z prowadzwenia, prędkości i wrażenia Porsche za porównywalne pieniądze. Auto jest świetnie wyważone, przewidywalne, czułe, ale nie nerwowe. Można nim jechać szybko, ale bez spiny. Daje naprawdę dużo przyjemności z jazdy, nawet przy zwykłych prędkościach.
Boxster to auto, które uratowało markę. To nie moja teoria, tylko fakt bo Boxster był częścią tego planu, który postawił Porsche na nogi. Dzięki wspólnym rozwiązaniom z 911 i niższym kosztom produkcji marka wyszła na prostą. Więc tak naprawdę, jeżdżąc nim, jeździsz kawałkiem historii. Tutaj nie wymyślam, tak po prostu jest.

Moda na lata 90 wraca. 

Nie trzeba być znawcą, żeby to zauważyć,  auta z lat 90. i początku 2000 zyskują na wartości. Ludzie chcą analogowych wrażeń, a nie tabletów na kółkach. Boxster 986 wpisuje się w to idealnie. Ma wygląd z tamtych czasów i charakter. Nie próbuje być czymś, czym nie jest.

To nie jest auto tylko na zloty i na niedzielne mycie. To samochód, którym można normalnie jeździć jako daily, na weekend, na trasę. Części są, ogarnięci mechanicy też, a spalanie przy spokojnej jeździe nie rzuca na kolana. Ceny jeszcze nie zwariowały, ale wiadomo, co będzie za parę lat.

 

To ostatni moment.
Od przyszłego roku auto będzie już miało 30 lat i uzyska możliwość rejestracji na zabytek. Potem będzie już tylko drożej.
Podsumowując:
Porsche Boxster 986 2.5 to po prostu bardzo fajne auto i zarazem przyszły klasyk. Daje radość z jazdy, wygląda dobrze, brzmi jak trzeba i prowadzi się tak, jak niewiele współczesnych aut. Nie udaje superauta ale daje coś, co dzisiaj rzadko się trafia czyli prawdziwą przyjemność z prowadzenia.

Dane techniczne  PORSCHE BOXSTER 986

Silnik:  sześciocylindrowy boxer
Pojemność skokowa:  2 480 cm3
Maksymalna moc wyjściowa:  204 KM
Maksymalny moment obrotowy:  245 Nm
0–100 km / h:  6,9 s
Prędkość maksymalna:  240 km / h

Ceny w Niemczech według Oldtimer  Mark Preise 2024:

  • stan 1: 27600 euro
  • stan 2: 18900 euro
  • stan 3: 11500 euro
  • stan 4: 7000 euro